Polska Akademia Umieje̜tności <Krakau> / Komisja Historii Sztuki [Editor]; Polska Akademia Nauk <Warschau> / Oddział <Krakau> / Komisja Teorii i Historii Sztuki [Editor]
Folia Historiae Artium — N.S. 8/​9.2002/​3

Page: 121
DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/fha2002_2003/0127
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
w prasie i różnych publikacjach139 (ii. 15). Porówny-
wano go ze słynnym atelier Makarta. Krzywoszew-
ski uważał, że „pomysł zasadniczy do tej hali zrodzi-
ła w umyśle hrabiego słynna pracownia Makarta, w
której wiele miłych chwil przeżył“140. Twierdzenia
tego zapewne nie należy traktować dosłownie. Hall
urządzony został zgodnie z rozpowszechnioną wów-
czas modą, którą istotnie zapoczątkował Hans Ma-
kart w swoim atelier przy Gusshausstrasse, urzą-
dzonym wkrótce po przyjeździe artysty do Wied-
nia w roku 1869, atelier, które stało się wzorcem dla
wiedeńskich pałaców „epoki Ringstrasse”. Zresztą
sam Makart projektował niektóre z nich - m.in. naj-
słynniejsze wnętrze wiedeńskiego Ringu — w pałacu
przemysłowca i mecenasa sztuki Nikolausa Dumby
(1830-1900) przy Parkring. Podobieństwo hallu pa-
łacu przy Jacquingasse do pracowni Makarta pole-
gało głównie — jak się wydaje — na stworzonej tam
atmosferze wnętrza, o której zadecydowały przede
wszystkim różnorodne dzieła sztuki, zestawione cia-
sno obok siebie. Trafniejsze wydaje się spostrzeżenie
Hevesiego, dla którego hall „ist im malerischen
Geiste der Makartzeit gehalten doch ohne irgend
zum ateliermassigen Ausstattungsstiick zu wer-
den”141. Hall miał znaczenie szczególne, gdyż tu
koncentrowało się życie domu; było też reprezenta-
cyjnym centrum życia towarzyskiego, gdzie odby-
wały się spotkania, koncerty, wykłady. „Hierauf be-
tritt man die grosse Halle, einen der prachtigsten
Sale Wiens” - pisał von Hevesi142 — „Der ungefahr
ovale Raum (auf philistróse Symmetrie wird in die-
sem Hause nichts gegeben) ist wie das ganze Haus,
dergestalt orientrit [sic], dass die grossen Fenster
nach der eigentlichen Aussichtsseite gehen". Wiel-
kie, półkoliście zakończone okna wychodziły na
ogrody Belwederu. Okazałe schody z drewnianą,
bogato rzeźbioną balustradą, pochodzącą w części

139 M. in. Wiener Kunstwanderungen, „Osterreichs Illustrierte
Zeitung”, 23 III 1902, z. 25, s. 441 (tu fotografia hallu nowe-
go pałacu pojawia się bodaj po raz pierwszy), to samo ujęcie w
Technischer Fiibrer..., s. 557 oraz Kortz, op. cit., il. 885, s. 514,
a także w najnowszych publikacjach, m.in. Ch. Romer, Wien
— Landstrasse. Ein Bilderbogen, Erfurt 2001, il. s. 111.

140 Krzy woszewski, op. cit., s. 2.

141 Hevesi, Palais..., s. 17.

142 Tamże.

143 Tamże.

144 OL, ph, 145 X 125 cm, sygn.: E. Vigee-Lebrun a Korne
179, nr AL 270, neg. BDA nr 4958, obecnie Kimbell Art Mu-
seum, Fort Worth, Texas. Obraz wzmiankowany był bodaj po
raz pierwszy w r. 1836, o czym pisze E. Rastawiecki, Słow-
nik malarzów polskich tudzież obcych w Polsce osiadłych lub czasowo
przebywających, t. I, Warszawa 1850, s. 259; zob. także J. My-

podobno z jednego z monachijskich domów patry-
cjuszowskich i współcześnie uzupełnioną, wiodły na
wspartą na drewnianych kanelowanych kolumnach
galerię, która podczas koncertów służyła jako bal-
kon dla muzyków. Wokół, pod stropem, biegł fryz -
XVI-wieczny haft, zakupiony przez Lanckorońskie-
go na aukcji kolekcji książąt Borghese. Tuż przy
schodach (il. 18) stał parawan — gobelin oprawiony
w bogato rzeźbione i złocone ramy, wymieniony
przez von Hevesiego jako dzieło Jacquesa Androueta
Du Cerceau (1550—1614). Parawan ten wzbudził
podziw Hugona von Hofmannsthala, który wymie-
nił go w swoim eseju jako jedno z ciekawszych dzieł
w kolekcji Lanckorońskiego. Do równie interesują-
cych obiektów należał renesansowy kominek z Pistoi
— najprawdopodobniej niekompletny — Hevesi od-
notował bowiem, że uzupełniony został przez rzeź-
biarza Victora Tilgnera (1844-1896). Flankowały go
dwie figury kobiece trzymające pochodnie (przero-
bione na lampy elektryczne!) — rzeźby, jeśli wierzyć
Lanckorońskiemu, włoskie z wieku XVI.

Niemal wszystkie obrazy w hallu to portrety ro-
dzinne, „fast samtlich von kunstlerischem Wert”143.
Większość z nich znajduje się dziś w zbiorach Zam-
ku Królewskiego w Warszawie lub w zbiorach rodzi-
ny. Przy głównym wejściu wisiał, zakupiony przez
Karola Lanckorońskiego na paryskiej aukcji zbiorów
Mniszchów, portret słynnej zarówno z urody jak
i temperamentu Anny z Cetnerów 3° voto Kajeta-
nowej Potockiej, 4°voto księżnej d’Elboeuf de Lam-
besc (1758—1814)144 (zob. il. 14), namalowany przez
Madame Vigee-Lebrun w Rzymie w roku 1791- Na
ścianie południowej, obok kominka, tuż przy scho-
dach wiodących na galerię, wisiało kolejne dzieło tej
artystki — owalny portrecik siostry Elżbiety Leono-
wej Potockiej, Praskowii Gołowin (1795—1830)
(zob. il. 20)145, późniejszej hrabiny Fredro, żony Jana

cielsk i, S. Wasylewski, Portrety polskie Elżbiety Vigee-Lebrun,
Lwów 1928, s. 45-M6, s. 225, il. 20/21. O dwóch jego kopiach
(w galerii Dąmbskich, obecnie Muzeum Narodowe we Wrocławiu
i miniaturze wykonanej przez Józefa Bechona (ok. 1784 przed
1825) w r. 1803) pisze A. Ryszkiewicz, Les portraits polo-
nais de Madame Vigee-Lebrun. Nouuelles donnees pour seruir a leur
Identification et histoire, Bulletin du Musee National de Varsovie,
20: 1979, nr 1, s. 30-32, il. 11; zob. także Tenże, Portrety pol-
skie Madame Vigee-Lebrun. Stan badań [w:] Nobile claret opus. Stu-
dia z dziejów sztuki dedykowane Mieczysławowi Zlatowi, Wrocław
1998, s. 279; Rosset, op. cit., poz. 401, s. 233, il. 63.

145 OL, ph, 63 X 53 cm (owal), nr AL 33, neg. BDA nr
4655. Przed r. 1950 na aukcji Sotheby’s w Londynie, potem
własność Franciszka Studzińskiego w Paryżu, obecnie zbiory
prywatne w Austrii, zob.: My cie 1 ski, Wasy 1 ewski, op. cit.,
s. 190—191, Ryszkiewicz, Les portraits polonais..., s. 26, il.
5; Tenże, Portrety..., s. 276—277.

121
loading ...