Rocznik Historii Sztuki — 33.2008

Page: 219
DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/rhs2008/0233
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
Rocznik Historii S/tuki, tom XXXIII
Wydawnictwo Neriton, 2008

TOMASZ F. DE ROSSET

UNIWERSYTET MIKOEAJA KOPERNIKA, INSTYTUT ZABYTKOZNAWSTWA I KONSERWATORSTWA

NAŚLADOWANIE I KOLEKCJONERSTWO.
PRZYCZYNEK DO REMBRANDTYZMU NORBLINA

Interdyscyplinarny zespół badaczy pracujących w ramach Rembrandt Research Project potwierdził dotąd
autorstwo pięciu obrazów tego artysty należących kiedyś do zbiorów polskich: z kolekcji Czartoryskich
Pejzaż z miłosiernym Samarytaninem (Fundacja Książąt Czartoryskich przy Muzeum Narodowym w Kra-
kowie), z Nieświeża Radziwiłłów, a potem kolekcji Cypriana Lachnickiego Portret kobiety (Metropolitan
Muséum of Art, Nowy Jork), z lwowskich zbiorów Lubomirskich Autoportret z otwartymi ustami (Indiana-
polis Muséum of Art), z kolekcji Miączyńskich Portret kobiety (Santa Monica, zbiory prywatne), z Rydzyny
Sułkowskich Autoportret (Cambridge Fogg Art Muséum)1. Należy dołączyć do nich jeszcze sześć innych,
dotąd nie ujętych w powyższym dziele, są to: Lukrecja z Nieświeża (Minneapolis Institute of Arts), praw-
dopodobnie pochodzące ze zbiorów Jana III Sobieskiego Portret rabina i Portret mężczyzny w berecie z per-
łami (Gemaldegalerie Alte Meister, Drezno) oraz z galerii Stanisława Augusta Uczony przy pulpicie i Dziew-
czyna w ramie obrazu (d. tytuły: Ojciec żydowskiej narzeczonej i Żydowska narzeczona; oba: Zamek
Królewski w Warszawie z daru Karoliny Lanckorońskiej), a w końcu Jeździec polski również ze zbiorów
ostatniego króla, a potem Tarnowskich w Dzikowie (Frick Collection, Nowy Jork). A przecież jeszcze pięć-
dziesiąt lat temu Michał Walicki naliczył ponad czterdzieści obrazów mistrza; chociaż cytował też informa-
cje archiwalne, wspomniał prace niepewne i o skorygowanej potem atrybucji2. Taki już jest charakter œuvre
Rembrandta, że od pierwszych prób skatalogowania jego dzieł począwszy, wraz z każdym ważniejszym wy-
darzeniem (wystawą lub publikacją), liczba ich to rośnie, to spada3.

Lektura inwentarzy dawnych kolekcji z pewnością pozwoliłaby na znaczne powiększenie tej listy (oczy-
wiście bardziej chodzi tu o nazwisko, niż o same dzieła). Rembrandt utrwalił się nawet w polskiej anegdocie
i poezji. Jego „lanszaft galanty" wedle Tadeusza Boya-Żeleńskiego miał wytwarzać kustosz Różycki de Ro-
senwert dla muzeum w Rapperswilu4. Chociaż próżno by go szukać wśród dzieł, które przetrwały ze zgro-
madzonych tam niegdyś kolekcji - ani produkcji kustosza, ani oryginału - w polskiej kulturze artystycznej
twórca ten zajmował pozycję szczególną. Cytowane wyżej badania wskazują, że żaden inny z najwybitniej-
szych mistrzów malarstwa europejskiego, czy to Rafael, Leonardo da Vinci, Rubens, czy to Delacroix,
Courbet lub którykolwiek z impresjonistów nie był w polskich kolekcjach reprezentowany dziełami tak licz-
nymi i - trzeba dodać - o niekwestionowanej autentyczności oraz naprawdę wysokiej klasy. Rafael, podob-
nie jak w Europie Zachodniej, uchodził u nas za arcymistrza, wręcz bóstwo artystyczne, ale polska kultura

1 J. Bruyn, B. Haak, S.H. Le vie, P.J.J. Thiel, E. van de We te ring, A Corpus of Rembrandt Paintings, vol.
I (1982), s. 235 -238; vol. II (1986), s. 417, 418-421; vol. III (1989), s. 265-270; vol. IV (2005), s. 534-537, 598 601.

2 M. Wa 1 i с к i, Rembrandt w Polsce, „Biuletyn Historii Sztuki", XVIII, 1956, nr 3, s. 319 348.

3 J. Białostocki, Rembrandt w oczach potomnych, [w:] idem, Refleksje i syntezy ze świata sztuki. Warszaw a 1978,
s. 193 194.

4 „Jest też lanszaft galanty; / Tycyjany, Rembrandty; / Sam pan kustosz je malował, / Fatygi se nie żałował..." ( Г. Boy-
-Z e I e ń s к i, Opowieść dziadkowa o cudach rapperswylskich, [ w : J i d e m. Słówka. Kraków Wrocław 1983. s. 2 I S 220).
loading ...