Rocznik Muzeum Narodowego w Warszawie — 11.1967

Page: 279
Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/roczmuzwarsz1967/0283
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
Stefan Kozakiewicz

WSPOMNIENIA Z OKRESU WOJNY, OKUPACJI I PIERWSZYCH
MIESIĘCY PO WYZWOLENIU (1939—1945)

V V pierwszych dniach października 1939 r., po kapitulacji Warszawy, rozpoczął się nowy
okres w naszej pracy w Muzeum Narodowym. Nie prowadziłem w czasie wojny pamiętnika,
ani nie robiłem notatek, z wyjątkiem pierwszych dni Powstania 1944 r. Pisząc te wspomnienia,
związane z Muzeum Narodowym i sprawami artystycznymi w ogóle, staram się po raz pierw-
szy porządkować fakty, obok takich, które bardzo dobrze pamiętam, grupując inne, na poły
zapomniane, wydobywane teraz spod wielu nawarstwień, jakie powstały z biegiem lat w pa-
mięci1.

Kilka czy kilkanaście dni upłynęło między podjęciem pracy w Muzeum Narodowym po
zajęciu Warszawy przez hitlerowców a pojawieniem się u nas pierwszego ich przedstawiciela,
wizyty, jakiej oczekiwaliśmy wszyscy z niepokojem. Robiliśmy wówczas porządki po zniszcze-
niach z okresu oblężenia, rejestrowaliśmy straty w dziełach sztuki, przystosowywaliśmy się do
nowego trybu życia muzealnego. Z tych dni jeden fakt utkwił mi w pamięci. Oglądamy znisz-
czenia, jakich dokonała w podziemiach Muzeum 100-kilogramowa bomba lotnicza, która
przypadkiem przedostała się tam tą drogą, na której najmniej było oporów do pokonania:
przebiła cienki daszek nad kolumnadą przy wejściu głównym, uderzyła od razu w strop podziemi
i wybuchła w nich w miejscu, obok którego stała część skrzyń z zapakowanymi przed wybuchem
wojny obiektami muzealnymi. Szczęśliwym trafem wybuch nastąpił o kilka metrów od samych
skrzyń, roztrzaskując mniej ważne obiekty, obszarpując ściany, demolując posadzkę. Na jednej
ze skrzyń stała zaś nadal, tak jak ją pozostawiono, mała buteleczka tuszu, którym malował
w sierpniu znaki na nich nasz muzealny rysownik, Stanisław Osostowicz, zabity w czasie oblę-
żenia.

W te dni i w następne stwierdziliśmy, kto z nas jest, kto ubył, wyszedłszy z Warszawy i kto
tragicznie zginął. Do tych ostatnich poza Osostowiczem należał wówczas, jak się zdaje, kolega

1 Pomocne są tu mi przede wszystkim Wspomnienia dyrektora Muzeum: S. Lorentz, Muzeum Na-
rodowe w Warszawie w latach 1939—1954. Rocznik Muzeum Narodowego w Warszawie, II, 1957, s. 21—22.

I

279
loading ...