Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 28.2017

Page: 159
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2017/0161
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
Pamięć autobiograficzna w czasach cyfryzacji

159

cofnąć się pamięcią i zaktualizować swoje wspomnienia, przypo-
mnieć sobie nazwy miast i daty Następnie drukuję album w formie papiero-
wej książki. Z setek fotografii wybieram te, które uznaję za najlepsze. Z jednej
zatem strony boję się utraty wspomnień (i awarii dysku zawierającego pliki),
ale nie widzę potrzeby, by drukować wszystko. Kiedy oglądam albumy po cza-
sie, paradoksalnie nie przypominam sobie widoków miejsc (zostały nadpi-
sane wybranymi fotografiami), ale zapachy i dźwięki, które im towarzyszyły.
Użyte przeze mnie czasowniki: cofnąć się, zaktualizować, nadpisać, znako-
micie oddają istotę pracy pamięci autobiograficznej - jej procesualność.
Douwe Draaisma zauważa, że jednym z największych kulturowych mi-
tów otaczających pamięć jest przekonanie, że chcielibyśmy pamiętać wszyst-
ko. W istocie jednak znakomicie zdajemy sobie sprawę z konieczności, ale też
przywileju zapominania. W świecie cyfrowych obrazów logika pamiętania i za-
pominania zostaje przeniesiona na płaszczyznę materialnych realizacji. O sieci
mówi się, że nic w niej nie ginie, zatem jesteśmy coraz bardziej narażeni na to,
że część naszych wizerunków, zarejestrowanych przypadkowo (bo staliśmy się
nieopatrznie „mistrzem drugiego planu" czyjegoś selfie}, wędmje po sieci bez
naszej woli i wiedzy, poza naszą pamięcią. Z drugiej strony nadal często nie
mamy tych obrazów, które wyznaczają ważne momenty naszego życia.
Popularność selfie, techniki time lapse, foto- i wideoblogów, i licznych
innych form kreowania wizualnej opowieści autobiograficznej idzie w parze
z praktykami niewizualnymi. Przeglądając ofertę internetowych i stacjonar-
nych księgarni można się przekonać, że znaczną część produkcji literackiej
stanowią książki biograficzne i autobiograficzne (chociaż przecież zarówno
pisanie dzienników, jak i - realizująca potrzebę komunikacji z innymi - sztu-
ka epistolarna nie są wynalazkiem dzisiejszym). Wszystkie one wskazują na
wzrost znaczenia narracji biograficznej w kulturze współczesnej. Przywołane
w tekście przykłady z różnych dziedzin kultury audiowizualnej jednoznacznie
wskazują, że technologiczne, pozornie trwałe i niezmienne rejestracje prze-
szłości są mediowane zarówno procesami zachodzącymi w naszym umyśle
poza naszą świadomością, jak i świadomie, za pomocą dostępnych środków
technicznych. Tym samym jednak zasadniczo zmienia się relacja przeszłości
do teraźniejszości, postrzeganej przez pryzmat technologii wizualnych. Me-
diowanie wspomnień m.in. przez fotografię sprawia, że ostatecznie nie mo-
żemy uważać obrazu za źródło wiedzy o zdarzeniach (co zresztą przeczuwali
już badacze wizualni w wieku XX). Raczej można by powiedzieć: przeszłość
zapisana na zdjęciach jest nieustannie dostępna i staje się częścią teraźniej-
szości. Obrazy fotograficzne są zatem nie tyle „kotwicami" dla pamięci, ile -
by pozostać przy morskiej metaforyce - dryfującymi łodziami, wypełnionymi
wspomnieniami i zderzającymi się z łodziami innych.
loading ...