Kowalczykowa, Alina
Pejzaż romantyczny — Kraków, 1982

Page: 133
DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/kowalczykowa1982/0139
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
Refleksja o pejzażu

Nr 1.
MAURYCY MOCHNACKI / 1803—1838
Artykuł, do którego był powodem
,,Zamek kaniowski”
Goszczyńskiego / 1829
[Fragmenty]

Wszelka osobliwość, nieregulamość, pewne nawet rozstro-
jenie i dziwactwo podobają się w naturze, podobają się w sztu-
ce, jeśli nie są z odrazą zespolone; choć przyczyny tego upo-
dobania nie pojmujemy. Roztrzęsione z porządku swego
i umiarkowania przyrodzenie niemal piękniejsze jest, jeżeli
nie większe! Takim rozstrojeniem są w powietrzu burze,
na ziemi miejsca dzikie, zasępione, czyniące tęschność, gdzie
oko ludzkie nie postrzega żadnego układu, żadnego stosun-
ku części do całości, szczegółów do ogółu. [...] miło jest pa-
trzeć na piękność w uniesieniu jak na cnotę i statek w nie-
szczęściu. W tym stanie piękność jest jeszcze piękniejsza,
jeżeli to rzec można. Fantastyckie miejsce, burza, pożar,
wezbranie wód, wszystko to tak silnie myśl człowieka zaj-
muje! [...] Zagadką jest prawdziwą uroda pięknej kobiety.
Zagadką jest piękność okolicy, zajmującej położeniem swo-
im. Że tu oko nasze nie postrzega symetrycznego układu,
czyli stosunków jednych części do drugich, i ich wszystkich
razem do całości widoku, na tym też właśnie może i piękność
jego zależy. Poznawszy te stosunki może byśmy się nie dzi-
wili. [...] Może by nawet znajomość przyczyny odjęła urok

133
loading ...