Rocznik Historii Sztuki — 36.2011

Page: 173
DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/rhs2011/0180
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
Rocznik Historii Sztuki, tom XXXVI
PAN WDN, 2011

SPRAWOZDANIE Z DZIAŁALNOŚCI
KOMITETU NAUK O SZTUCE POLSKIEJ AKADEMII NAUK
ZA OKRES OD PAŹDZIERNIKA 2010 ROKU DO CZERWCA 2011 ROKU

22 października 2010 roku odbyło się kolejne zebranie Komitetu. W części otwartej, naukowej posie-
dzenia dr hab. Tomasz Kłys, profesor Uniwersytetu Łódzkiego, wygłosił bogato ilustrowany fragmentami fil-
mowymi referat pt. Czerwoni: obraz komunistów w filmie weimarskim i hitlerowskim. Prof. Kłys skorygował
ogólnie powtarzane stereotypy o kinie okresu hitlerowskiego: że było ono zerwaniem ciągłości gatunkowej
i estetycznej z kinem weimarskim oraz jedynie kinem agresywnej propagandy hitleryzmu. Referent argumen-
tował swą tezę, przywołując stosowne realia: obraz niemieckich komunistów, a także radzieckich szpiegów
oraz agentów międzynarodówki komunistycznej okazał się wyobraźniowo najtrwalszy i artystycznie najwy-
razistszy w kinie niemieckim obydwu wspomnianych okresów, bowiem był zarazem kontynuacją obrazu,
jaki niemiecka lewica z lat weimarskich wytworzyła o sobie samej, a także pochodną ciągłości aktorskich
i reżyserskich karier wielu twórców kina niemieckiego obu historycznych okresów. Po dojściu Hitlera do
władzy obraz ten otrzymał jedynie szydercze wzmocnienie: wygłodniali, nicumiarkowani w jedzeniu i piciu
proletariusze stali się odpychającymi obżartuchami, bałaganiarzami i rozpustnikami, kontrastując ze zdyscy-
plinowanymi, schludnymi i aseksualnymi nazistami. Do czasu zawarcia paktu Ribbentrop-Mołotow reżim
stalinowski był przez kino hitlerowskie przedstawiany w duchu ogólnie podzielanej tezy zagrożenia dla de-
mokratycznej Europy, a poza pojedynczymi wyjątkami - ekscesami antyżydowskiej propagandy - Goebbels
do ostatnich dni !II Rzeszy propagował w kinie fabularnym reguły rozrywkowe: pobudzania prostych wzru-
szeń. Tym ogólnie zarysowanym realiom historycznym towarzyszyła w referacie prezentacja całej różnorod-
ności faktów organizacyjnych oraz formalno-treściowych tendencji i motywów, takich jak np. wyróżniające
się miejsce wytwórni filmów o tematyce robotniczej „Prometeus", działającej na mocy ustaleń o współpracy
niemiecko radzieckiej w ramach traktatu z Rapallo; silny nurt estetyki plenerowo-dokumentalncj związany
z ukazywaniem masowego wypoczynku za miastem, biwaków, świąt ludowych, pochodów; motywy młodo-
cianego proletariusza i prostytutki, siostry bohatera związanej z lewicowcem i samobójstw zdesperowanych
bezrobotnych; alegoryczne przedstawienia zagrożenia Niemców tożsamością obcego komunistycznego
szpiega„sybaryty", sabotażysty, siewcy chaosu, międzynarodowego agitatora itd.

Rozpoczynając dyskusję, prof. Jan Stęszewski zapytał, czy w kinematografiach hitlerowskiej i stalinow-
skiej przejmowano wzajemnie środki artystyczne, czy też te środki się różniły od siebie? Zgłosił też postulat,
ażeby - nawiązując do znanej mu tradycji - wznowić pokazy filmowe w Instytucie Sztuki PAN, tak aby na
przykład po zebraniach Komitetu pokazywać wartościowe nowości filmowe. Prof. Wojciech Chyła zwrócił
uwagę na wskazane przez prof. Andrzeja Gwoździa pokrewieństwo tzw. Heimatfilmów i ii linow ej tw órczo-
ści socrealistycznej oraz na długotrwałe reperkusje niemieckiego ckspresjonizmu filmowego i weimarskiego
realizmu plenerowego w twórczości czołowych reżyserów Hollywood, w większości emigrantów z hitlerow-
skich Niemiec i Austrii, z Fritzem Langiem na czele. Wspomniał także o odrzuconej przez Langa propozycji
Hitlera, ażeby filmowiec ten stał się pierwszym twórcą hitlerowskiej kinematografii. W odpowiedzi referent
loading ...