Rocznik Historii Sztuki — 36.2011

Page: 137
DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/rhs2011/0144
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
Rocznik Historii Sztuki, tom XXXVI
PAN WDN, 2011

JOANNA M. SOSNOWSKA
INSTYTUT SZTUKI PAN

JULIUSZ STARZYŃSKI (1906-1974)

Juliusz Starzyński zanotował 25 VIII 1964 roku na kartach dziennika, trzeba dodać prowadzonego nie-
regularnie i z którego niewiele się zachowało, słowa wskazujące trop, jakim powinien podążać jego biograf.
Notatka powstała po zakończeniu pracy nad dramatem Piękno nie umiera pisanym od września 1963 roku2.
„Teraz bardzo ważna refleksja: czego w ostatnich miesiącach dopracowałem się z wielkim mozołem - to
właśnie jedność wszystkiego, co robię, wszystkiego, co piszę [podkreślenie autora]. Dla mnie samego było to
niespodzianką, jak dalece wszystko to - jako plon życia - teraz dopiero, teraz wreszcie zaczyna się układać
w ewidentną całość - gdyby ta obserwacja miała się nie potwierdzić dalszym biegiem mojej pracy pisarskiej,
bo tylko ta jest ważna i będzie ważna - do końca życia - oznaczałoby to doprawdy klęskę integralną!... Kto-
kolwiek, choćby to była najmilsza mi osoba - przez lekkomyślność, głupotę lub złą wolę - ktokolwiek usiłuje
bagatelizować lub odrywać moje »próby« wolno-pisarskie od pisaniny zwanej naukową w zakresie mojej
„specjalności" - chcąc nie chcąc, staje się moim wrogiem!..."3.

Nie można rzecz jasna brać tych słów zbyt dosłownie, Starzyński był niespełnionym pisarzem, a także
aktorem i, jak się zdaje, to właśnie artystyczne aspiracje określały wiele z jego działań i wypowiedzi. Pisał te
słowa w momencie, kiedy od kilku już lat czuł się zmarginalizowany, bo pozbawiony funkcji dyrektora Pań-
stwowego Instytutu Sztuki (PIS), wówczas już Instytutu Sztuki Polskiej Akademii Nauk (IS PAN), z którym
był związany emocjonalnie, jako ze swym dziełem. Zwrócił się w stronę twórczości literackiej, kontynuując
równocześnie intensywną pracę naukową nad tematami dotyczącymi romantyzmu i to pozwoliło mu na od-
nalezienie nowego sensu potwierdzającego się w sztuce i nauce, a nie jak dotąd w działalności publicznej
podporządkowującej sobie inne sfery życia. Sztuka Piękno nie umiera nie jest wybitnym dziełem, w którym
moglibyśmy się doszukiwać uniwersalnych treści czy myśli krytycznej, przeciwnie, w pewnej naiwności
w sposobie wypowiadania wielkich prawd odsłania przede wszystkim autora, stając się jego swoistym wyzna-
niem w iary, wskazaniem wartości będących dla niego podstawowymi zarówno w sztuce, jak i w życiu. Jest
to etos romantyczny, w którym ważne stają się wielkie uczucia i czyny, nawet te błędne i skazane na porażkę,
a przy tym duma i niechęć do służalczości oraz wiara w zbawienie, nie to ofiarowane przez religię, ale przez

1 J. Starzyński wyznał pewnego razu Janowi Cybisowi, piszącemu dziennik konsekwentnie pr/ez długie lata, że jest to przedłużanie
życia, zob.: J. Cybis, Notatki malarskie. Dzienniki 19541966, wyboru dokonał i wstępem poprzedził D. Horodyński. Warszawa 1980,
s. 420.

: J. Starzyński, Piękno nie umiera. Moralitet w dwóch częściach z epilogiem, mps. Warszawa 1964, Warszawa, Biblioteka IS PAN.
Zbiory Specjalne, nr inw. 1355, Archiwum Juliusza Starzyńskiego, [dalej cyt: Archiwum J. Starzyńskiego]. Według A. Ryszkiewicza dramat
o tytule Walka wieczysta. Piękno nie umiera. Sceny zżycia Michała Anioła napisał Starzyński w 1926 roku i tekst ten jest zaginiony. Ryszkie-
wicz nie wspomina o zachowanym maszynopisie z 1964 roku. por.: Polski słownik biograficzny, t. XLII/4, Warszawa Kraków 2004, z. 175.

' Archiwum J. Starzyńskiego.
loading ...