Polska Akademia Umieje̜tności <Krakau> / Komisja Historii Sztuki [Editor]; Polska Akademia Nauk <Warschau> / Oddział <Krakau> / Komisja Teorii i Historii Sztuki [Editor]
Folia Historiae Artium — NS: 11.2007(2008)

Page: 90
DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/fha2007/0096
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
6. Ferenc Ujhazy, Zasmucony honwed, 1850. Budapeszt, Węgierska Galeria Narodowa

ujęcie miało też na celu „subtelne przybliżenie do
sceny Chrystusa Frasobliwego”13, zrozumiała jest
w kontekście przywołanego przez Bałusa wizualne-
go schematu „figury melancholijnej”, jak też, choć
z pewną przesadą, uwypukla nowatorskie cechy tej
bardzo specyficznej ikonografii monarszej.

W ostatnich latach wieku XVIII i tuż po roku
1800 powstało w Niemczech kilka szeroko rozpo-
wszechnionych cyklów ilustrujących wydarzenia
z dziejów panowania i wojen Fryderyka. Szczególnie
popularne były sceny ukazujące epizody o charak-
terze anegdotycznym, które miały się wydarzyć
rzekomo tuż przed lub po starciu bitewnym — nurt
ten obejmował również przegrane przez Fryderyka
bitwy pod Kolinem, Hochkirchem i Kunersdorfem
(Kunowicami). Tak np. klęskę kunowicką skwito-
wano pokazując śmiertelnie znużonego Fryderyka,
śpiącego na sianie wśród małej grupki swych żołnie-
rzy. Prawie każdy z tych cyklów zawierał scenę uka-
zującą przygnębionego klęską kolińską (18 czerwca
1757) Fryderyka, siedzącego przy źródle w pobli-

13 Borsch-Supan, o.c., s.XVIII.

skim Nymburku i rysującego patykiem na piasku.
Ukazując chwilowe załamanie wybitnego wodza,
scena ta niewątpliwie służyła w zamyśle piewców
jego chwały jako dramaturgiczny przerywnik przed
ciągiem dalszych wielkich zwycięstw, które król Prus
miał jeszcze odnieść w latach następnych. Sądzę, że
w tego typu ujęciach tkwiła swoista siła ikonografii
fryderycjańskiej, która Polakom — polski kult hono-
rowej przegranej uderza w inne rejestry — siłą rzeczy
musiała pozostać obca, co jednak wcale nie wyklucza
inspiracji poszczególnymi motywami i ujęciami.

Scenę chwilowego załamania spopularyzował —
a może po prostu ją sam wymyślił — Johann Wilhelm
Archenholtz w Geschichte des Siebenjdhrigen Krieges
(1791). Zacytujmy więc ten bardzo charakterystycz-
ny ustęp: „W Nymburku król zebrał swoje rozpro-
szone wojska. Tak jak wygnany ze świata rzymskiego
Mariusz siedział onegdaj na ruinach Kartaginy
i rozmyślał nad swoim losem, tak Fryderyk siedział
teraz na rurze studziennej i wpatrzony ciągle w ziemię
rysował patykiem na piasku jakieś figurki. Przyszłość
jawiła mu się w najczarniejszych barwach. Wreszcie
zerwał się na nogi i zaczął, już z cokolwiek rozpogo-
dzoną miną, wydawać rozkazy wojskom”14.

90
loading ...