Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 30.2019

Page: 334
DOI article: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2019/0340
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
334

Wojciech Bałus

Zupełnie inaczej problem przełomu rysował się w koncepcjach przyjmują-
cych cykliczne następowanie po sobie pewnych faz rozwojowych. Mieczysław
Porębski, wierząc w istnienie rytmów generacyjnych, stwierdzał, że każde po-
kolenie najpierw określa swe poglądy względem zastanych idei, a następnie
dokonuje ich sprawdzenia w praktyce. Stąd - jego zdaniem - biorą się wystę-
pujące co kilkanaście lat przesilenia znamionujące wejście na scenę nowych
ludzi lub próby przeformułowania przez starych ich dotychczasowych zapa-
trywań. Efektem jest „zstępujący i wstępujący rytm ostrych, spektakularnych
kryzysów, które obfitują w przełomowe wydarzenia polityczno-społeczne"38.
I w tym przypadku kryzysy i przełomy były traktowane obojętnie z aksjolo-
gicznego punktu widzenia. Porębski widział je wyłącznie jako przejawy zmia-
ny myślenia charakterystycznego dla kolejnych pokoleń twórców kultury.
Historyczna perspektywa patrzenia na sztukę przyniosła zatem jeszcze
inne rozumienie przełomu. Po pierwsze, odejście od wartościowania epok
i stylów z uwagi na ich artystyczne walory i program ideowy w skrajności wy-
eliminowało z procesu dziej owego „złą" sztukę, a w konsekwencj i - także czasy
kryzysu i upadku. Wraz z końcem historycznej aksjologii zniknął też problem
celu, ku któremu sztuka miałaby zmierzać. Tym samym pozostało jedynie
notować zmiany a więc opisywać, jak nowa formacja wchodziła na miejsce
dawniejszej. Kryzys mógł się ostać co najwyżej jako kategoria analityczna sto-
sowana do pewnego wąskiego zjawiska o określonym programie estetycznym,
a więc jako narzędzie całkowicie lokalne, pozbawione wszelkich uniwersal-
nych odniesień (np. kryzys akademizmu), lub jako element cyklu rozwojo-
wego w koncepcjach zakładających rytmiczność procesów dziejowych. Także
nagłe, nieoczekiwane zmiany prowadzące do szybkiego wykształcenia się no-
wego nurtu lub stylu (np. pojawienie się gotyku w Ile-de-France w XII wieku)
interpretowano jako szczególną odmianę kryzysu, fan Białostocki nazwał ją
za Carlem Friedrichem von Weizsäckerem „fulguracją"39.
Po drugie, przełomy uległy swoistej relatywizacji wraz z potraktowaniem
przeszłości jako ciągłego, nieprzerwanego strumienia toczących się wyda-
rzeń. Patrząc z oddalenia, taki materiał historyczny można było porządko-
wać na różne sposoby Przywołany już Kubler wskazywał, że te same dzieła
da się przyporządkować do różnych wiązek dziejowych procesów (np. kościół
II Gesù raz znamionować będzie początek nowego typu świątyni jezuickiej,
dirigi raz - ogniwo w rozwoju nowożytnej architektury sakralnej, innym znów

38 M. Porębski, Rytmy historii, w: idem, Interregnum. Studia z historii sztuki polskiej
XIXi XX w., Warszawa 1975, s. 273.
39 J. Białostocki, Kryzysy w sztuce, w: Kryzysy w sztuce. Materiały sesji Stowarzysze-
nia Historyków Sztuki, Lublin, grudzień 1985, Warszawa 1988, s. 20-21.
loading ...