Polska Akademia Umieje̜tności <Krakau> / Komisja Historii Sztuki [Editor]; Polska Akademia Nauk <Warschau> / Oddział <Krakau> / Komisja Teorii i Historii Sztuki [Editor]
Folia Historiae Artium — NS: 1.1995

Page: 9
DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/fha1995/0013
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
Folia Historiae Artium
Seria Nowa, t. 1 (1995)
ISBN 83-86956-05-4
ISSN 0071-6723

Mieczysław Porębski

Historia sztuki wobec nauk filologicznych

„Jeżeli weźmiemy do ręki Index lectionum obu
naszych uniwersytetów (i niejednego zagraniczne-
go), na darmo będziemy szukać osobnego działu
wykładów z zakresu historii sztuki. Znajdziemy je
w dziale „historia i nauki pomocnicze”, gdzieś
dopiero pod sam koniec po paleografii i dyplomaty-
ce, po ewentualnej sfragistyce i numizmatyce, ze-
pchniętą na ostatni plan, przypuszczoną zaledwie do
podniesienia ostatniego rąbka koronacyjnego płasz-
cza z ciężkiego brokatu, przetkanego królewskimi
liliami, którym odziana historia, dumna i pewna
siebie, na dawno odziedziczonym tronie zasiada
i hołdy od poddanych odbiera”1.

Tyle cytatu. Wzięty został z odczytu, który Jan
Bołoz Antoniewicz, od roku 1893 profesor świeżo
utworzonej Katedry Historii Sztuki na Uniwersyte-
cie Lwowskim (drugiej po krakowskiej, którą w ro-
ku 1882 objął Marian Sokołowski), wygłosił w dniu
23 maja 1896 roku na walnym zgromadzeniu lwow-
skiego Towarzystwa Filologicznego. Do zabrania
głosu czul się upoważniony, mając za sobą rozprawę
Ikonographisches zu Chrestien de Troyes z roku 1889,
w której, jak powiada, usiłował „na pewnym zabyt-
ku sztuki średniowiecznej wykazać konieczność
i pożyteczność współpracownictwa obu wiedz”2.

Czym motywował? Nie tylko rozgoryczeniem
historyka sztuki do historii, gdzie na „uczcie koro-
nacyjnej” historia sztuki „zasiędzie na samym koń-
cu”, istny „Aschenbródel unter den Wissenschaf-

1 J. Bołoz Antoniewicz, Historia, filologia i historia
sztuki. Odczyt wygłoszony na IV Walnym Zgromadzeniu Towa-

rzystwa Filologicz. we Lwowie dnia 23 maja 1896 roku (Eos, 3,

1896), s. 130.

ten” — cytował za Schmarsowem gorycz wspólnie
dzieloną z autorem tego określenia Bruno Meyerem
(w 1873).

Nie miejsce tu dociekać, skąd te trudne i nie-
wdzięczne początki uniwersyteckiej historii sztuki,
boć przecież miała ona za sobą niejedną już piękną
kartę, a i wcześniejszy wkład słynnych żywotopisa-
rzy, autorów uczonych akademickich rozpraw, ama-
torów-dyletantów i zagorzałych szperaczy nie byl
bez znaczenia. Sam Bołoz Antoniewicz jako taki
właśnie szperacz miał za sobą niezastąpiony katalog
przełomowej dla naszych badań nad malarstwem
XVIII i XIX wieku lwowskiej wystawy sztuki
polskiej, objętej datami 1764—1886, a przed sobą
pierwszą tego typu analityczno-krytyczną monogra-
fię Grottgera i — o czym też warto pamiętać
— pełne entuzjazmu słowa witające pojawienie się
na lwowskiej scenie życia artystycznego krakows-
kich ekspresjonistów-formistów3.

Może też dlatego uważał się bardziej za badacza
sztuki aniżeli historii, bliższe mu było dzieło plas-
tyczne, ale i literackie (komentował Krasińskiego),
aniżeli współdziałanie z ustalającym fakty history-
kiem, zwłaszcza że historia sama była wówczas
wciąż jeszcze wyłącznie historią polityczno-społecz-
ną, „wiedzą o rozwoju człowieka jako jednostki
społecznej”, uprawianą zgodnie z przywołaną prze-
zeń dyrektywą Rankego: Historyk? „Er will błoss
sagen, wie es eigentlich gewesen”. To jego obowią-

2 Tamże, s. 129.

3 „Mam też przekonanie, że ekspresjonizm z pobojowiska
wyjdzie zwycięsko — ale mocno pokaleczona opuści je jego
przeciwniczka: estetyka — gubiąc po drodze swoje »nigdy« i swe
»zawsze«” (Gazeta Wieczorna, 28 VII 1918).
loading ...