Polska Akademia Umieje̜tności <Krakau> / Komisja Historii Sztuki [Editor]; Polska Akademia Nauk <Warschau> / Oddział <Krakau> / Komisja Teorii i Historii Sztuki [Editor]
Folia Historiae Artium — NS: 2-3.1997

Page: 148
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/fha1997/0152
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
Oryginalny tekst Rodzińskiej-Chorąży, s. 80: „W po-
łudniowej części budowli, z ławami podfilarowymi typu
F-I (I faza) przewiązane są ściśle dwie kwadratowe w
rzucie platformy [...]. Dopiero na tych platformach wzno-
szą się widoczne dzisiaj relikty filarów [...] o przekroju
ćwierćkolistym. Z uwagi na bezpośredni związek tych
kwadratowych struktur z fundamentami F-I ław podfi-
larowych oraz z uwagi na zupełnie odmienną sytuację
występującą w przypadku filarów północnych [...] nale-
ży uznać te elementy za zachowane pozostałości pier-
wotnych filarów z fazy I. Trudno jednak orzec [...]” i
dalej jak u Recenzenta. W podrozdziale: Faza II, s. 82,
można przeczytać: „O ile jednak parę filarów południo-
wych (faza II) posadowiono na pozostałościach filarów
pierwotnych, to parę północną wprowadzono bezpo-
średnio z fundamentami F-III” (fazy II).

Jest zjawiskiem charakterystycznym, że Recenzent za-
czyna referować problem filarów od cytatu z rozdziału
Węcławowicza, którego tematem nie jest rozwarstwie-
nie murów (co zostało wcześniej przedstawione w czę-
ści III), lecz rekonstrukcja poszczególnych części bu-
dowli oparta na odtworzeniu pierwotnych modułów,
proporcji, zależności geometrycznych i przestrzennych31.
Problem w tym, że zwrot Węcławowicza „naroża później
zostały ścięte” został zamieniony na naroża „ociosane”,
co dowodzi, iż Recenzent nie zrozumiał istoty omawia-
nego rozdziału. Pierwotny zwrot Węcławowicza doty-
czy bowiem procesu projektowego, w którym owe spo-
rne naroża zostały „ścięte” w toku wykreślania ich pla-
nimetrycznego zarysu, nie zaś „ociosane” młotkiem mu-
rarskim tak, by uzyskać formę ćwierćkolistą.

W drugiej kolejności Recenzent cytuje wyjątek ze stre-
szczenia niemieckiego. Jak wiadomo, streszczenia są i
muszą być zawsze skrótem. Sformułowanie w streszcze-
niu, że cztery kwadratowe filary zostały rozebrane jest
całkowicie zgodne z rozwarstwieniem Rodzińskiej-Cho-
rąży, z tym, że filary północne rozebrano całkowicie, a
z dwóch południowych pozostawiono jedynie partie
najniższe. Skrót zastosowany w streszczeniu nie zmie-
nia faktu, że filary czworoboczne w fazie I dopiero w
fazie II otrzymały przekrój ćwiartki koła.

W trzeciej kolejności zacytowany tekst Rodzińskiej-
Chorąży został umiejętnie przekształcony przez opu-
szczenie niewygodnych stwierdzeń. Wszystko to, co do-
tyczyło przewiązania platform czworobocznych z fun-
damentem fazy I i to, co podkreślało bezpośredni zwią-
zek filarów ćwierćkolistych z fundamentem II - zostało
z cytowanych przez Recenzenta fragmentów usunięte.

31 Zastrzeżenia Recenzenta co do zastosowanej przez Węcławo-
wicza metody rekonstrukcyjnej byłyby uzasadnione, gdyby budowle

na Ostrowie Lednickim miały późniejszą metrykę. Z pewnością jed-
nak przy ich wznoszeniu nie pracowali architekci „romańscy i gotyc-
cy”, jak pisze Recenzent na s. 408.

Autorzy nie kwestionują jednak możliwego związku
formalnego pomiędzy przekrojem filarów w Werli i na
Lednicy - lecz w II fazie.

Recenzent broni w ten szczególny sposób swej od
dawna przyjętej koncepcji, w myśl której początki ar-
chitektury piastowskiej wiążą się wyłącznie z cesarstwem
Ottonów. Jeszcze 15 lat temu koncepcja ta była prawo-
mocna. Dlatego współautorka opracowania, Klementy-
na Żurowska, w swych dotychczasowych publikacjach
uważała, że zespół wielkopolski ma charakter rezyden-
cji świeckiej. Dostrzegała również analogiczne zjawisko
w sztuce ottońskiej i salickiej, przy niewątpliwie bar-
dziej samodzielnych i indywidualnych cechach kompo-
zycji przede wszystkim zespołu na Ostrowie Lednickim.
Ujawnienie w budowli centralnej basenów chrzcielnych
(co nie zostało w recenzji zakwestionowane) i jej iden-
tyfikacja jako baptysterium - z czym Recenzent nie może
się pogodzić - zmieniło jednak punkt widzenia na ten
zabytek i pozwala z tej nowej perspektywy ponownie
przyjrzeć się wielu powtarzanym od dawna i wymagają-
cym rewizji poglądom. Równocześnie relacja: baptyste-
rium, związane na osi z pałacem biskupim - kaplica
pałacowa - związana na osi z pałacem władcy, będzie
musiała zostać jeszcze szczegółowo przeanalizowana.

Wymieniane przez Recenzenta ogólnie znane dane
historyczne: Mieszko jako trybutariusz cesarza, związki
z margrabiami Marchii Wschodniej, małżeństwo Mieszka
z Odą - są oczywiście bezsporne. Recenzent zapomniał
jednak zupełnie o istnieniu dokumentu znanego w hi-
storiografii jako Dagome iudex.

Autorzy książek czy artykułów zawsze czekają z za-
interesowaniem na recenzje swych prac, gdyż nawet
najbardziej krytyczne uwagi, o ile mają charakter rze-
czowy, są pożyteczne. Autorzy książki Ostrów Lednicki
są wdzięczni Recenzentowi za wyrazy uznania zawarte
w pieiwszej części recenzji oraz za uwagi odnoszące się
do problemu funkcji budowli centralnej na Lednicy, z
którymi można polemizować, jak również za wskazanie
istotnego braku, jakim jest niepełna numeracja tablic na
końcu II tomu. Niestety, pozostałe sformułowania są
wynikiem albo niewiedzy Recenzenta (w co trudno
uwierzyć), albo manipulacji dokonywanych na tekście
książki, albo oparte są na przesłankach nieprawdziwych
(Palenberg, sugerowanie się Długoszem, wzory skan-
dynawskie, brak omówienia kontekstu zabudowy drew-
nianej grodu, mosty, ekskurs baptysteria-martyria, Swo-
boda i prosta villa rustica). Ten typ uwag trzeba przyjąć
z ubolewaniem32.

32 Recenzent popełnił też pomyłki świadczące o nieuważnej lek-
turze recenzowanej książki. I tak aneks zamieszczony na jej końcu
zawiera dwa rozdziały, z czego drugi nie jest autorstwa Biedronia,
lecz Węcławowicza. Odkrycie kościoła jednonawowego nie było ewe-
nementem, ale weryfikacją danych Mazanetza w toku rutynowego

148
loading ...