Rocznik Muzeum Narodowego w Warszawie — 19.1975

Seite: 477
Zitierlink: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/roczmuzwarsz1975/0481
Lizenz: Creative Commons - Namensnennung - Weitergabe unter gleichen Bedingungen Nutzung / Bestellung
0.5
1 cm
facsimile
Krystyna Gutowska

LOUIS MARTEAU I JEGO PORTRETY UCZESTNIKÓW OBIADÓW

CZWARTKOWYCH*

V^zasy i postać Stanisława Augusta Poniatowskiego doczekały się licznych opracowań próbu-
jących obiektywnie oraz wnikliwie przedstawić okres panowania i działalność ostatniego polskiego
króla. Wiemy dzisiaj, jak wiele postępowych inicjatyw w dziedzinie kultury i nauki zrodziło się
w otoczeniu Stanisława Augusta, w znacznej mierze dzięki jego inspiracji oraz mecenatowi.
Jednym z marzeń, które towarzyszyły poczynaniom króla od początku jego panowania, było
wychowanie nowych, oświeconych pokoleń Polaków, odnowienie nauki i sztuki. „Ja robić
i pracować nie przestanę póki dech życia we mnie będzie, abym zaszczepiał i zasadzał dobre
nasiono w naszej ojczyźnie, alem sobie dawno wyperswadował, że taki jest los mój, iż nie ja
owoc zbierać będę..." — pisał refleksyjnie Stanisław August do Adama Naruszewicza 21 sierpnia
1775 r.1, wierząc jednak, że jego dążenia przyniosą korzyść potomnym. Do rzędu świadomych
sposobów oddziaływania na społeczeństwo został włączony program dekoracji przebudowywa-
nych wnętrz zamkowych, a przede wszystkim Gabinetu Marmurowego, ukończonego w 1771 r.
i Sali Rycerskiej, wykonanej w latach 1781—1786, gdzie zawieszone obrazy przypominały wy-
darzenia z historii Polski, a portrety rzeźbione i malowane wybitne postacie z przeszłości — mo-
narchów, hetmanów, uczonych, pisarzy i poetów.

Król ozdobił również jedną salę zamkową wizerunkami współczesnych, najbliższych współ-
pracowników w walce o rozwój nauki, sztuki, języka ojczystego i literatury. Spotykał się z nimi
na słynnych zebraniach towarzyskich zwanych obiadami czwartkowymi. Sprawa genezy i zna-
czenia dla kultury polskiej obiadów czwartkowych była już wielokrotnie przedmiotem naukowych

* Pragnę wyrazić najserdeczniejsze podziękowania panom prof. drowi S. Lorentzowi oraz drowi W. Fijał-
kowskiemu, którzy zachęcali mnie do podjęcia tematu i służyli cennymi wskazówkami. Wiele zawdzięczam
zwłaszcza śp. drowi hab. S. Kozakiewiczowi, którego wnikliwe i życzliwe rady były mi ogromną pomocą.

1 Korespondencja Adama Naruszewicza 1762—1796, z papierów po Ludwiku Bernackim uzupełnił, opra-
cował i wydał J. Platt, pod redakcją T. Mikulskiego. Wrocław 1959, s. 42.

477
loading ...