Muzeum Narodowe <Breslau> [Hrsg.]; Muzeum Śla̜skie <Breslau> [Hrsg.]
Roczniki Sztuki Śląskiej — 1.1959

Seite: 140
Zitierlink: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/rszs1959/0186
Lizenz: Creative Commons - Namensnennung - Weitergabe unter gleichen Bedingungen Nutzung / Bestellung
0.5
1 cm
facsimile
Marian Wójciak

ALOJZY REICHAN

(1807—1860)

Historia sztuki nierzadko notuje nazwiska
artystów, którzy swe uzdolnienia i zawód prze-
kazywali z pokolenia na pokolenie. W Polsce
spotykamy się z rodziną malarzy Reichanów,
którzy działali tutaj na przestrzeni dwóch wie-
ków. Najdawniejszą wzmiankę o pierwszym
z nich mamy już w roku 1761.

Pochodzenie tej rodziny jest dość zagadko-
we i jak dotąd, na podstawie bałamutnych na
ogół informacji, nie dało się wyraźnie określić.
O pierwszym znanym nam Reichanie, Macieju,
posiadamy tylko bardzo skromne i niezgodne
wzmianki. Podobno był malarzem i architek-
tem, a przyjechał do Polski z Saksonii za cza-
sów Augusta III. Wiadomości tej, zamieszczonej
zdaje się po raz pierwszy w Słowniku malcrzów
Rasta wieckiego1, przeczył kategorycznie
wnuk artysty, który uważał, że nazwisko to nie
jest niemieckie, że co więcej, przebywając dłu-
gie lata w Niemczech, nigdy się 7 tym nazwi-
skiem nie spotkał 2.

Jan Gwalbert Pawlikowski (1792—
1852) w swym Katalogu malarzy pisze: „Rei-
chan Jakób (!) przybył za czasów Augusta III
z Holandii do Warszawy, gdzie się zatrudniał
malarstwem i wiele do kościołów miał robić;
także w Zamościu czas jakiś przesiadywał" 3.

Mielibyśmy więc drugą allernatywę odnoś-
nie pochodzenia Reichanów, a Holandia miałaby
być tym krajem, z którego należałoby ten ród
wywodzić.

Zasługuje ponadto na uwagę informacja po-
dana wr. 1843 przez malarza lwowskiego, Szczę-

1 Rastawiecki E., Słownik malarzów pol-
skich, t. II, Warszawa 1851.

5 Stanisław Reichan, wnuk Alojzego, artysta ce-
ramik, mieszkający w Londynie, posiada dokumenty
odnoszące się do przeszłości rodziny.

'Pawlikowski J. G., Katalog malarzy pol-
skich, rękopis. Przed wojną znajdował się w biblio-
tece Im. J. G. Pawlikowskiego we Lwowie.

snego Morawskiego: „Alojzy, syn mala-
rza Reichana z Włoch ród wiodącego... kilka-
naście lat w Rzymie bawił..." 4 Co prawda tak
długo Reichan we Włoszech nie przebywał.

Faktem jest, że polonizacja Reichanów na-
stąpiła niesłychanie szybko. Dowodem może być
okoliczność, że Maciej Reichan, osiadłszy w San-
domierzu, osiągnął tam godność trybuna
(tribunus plebeius). Dowiadujemy się o tym
z Pamiętników polskich zebranych przez Ksa-
werego Ponikowskiego, który pisze:
„Ostatnim z nich (tj. trybunem) był przy upadku
Rzeczypospolitej w r. 1794 niejaki Rejtan (!\
malarz obrazów kościelnych i niezły artysta"3.

O artystycznej działalności Macieja mamy
kilka wzmianek u X. Jakóba Piaseckie-
go0, J. M. Chądzyńskiego7 i Gacki e-
g o8, który wspomina o malaturach wykona-
nych przez Macieja w kaplicy Oleśnickich w ko-
ściele św. Krzyża na Łysej Górze, wreszcie
u Rastawieckiego9, który pisze o pra-
cach Reichana w farze sandomierskiej i o por-
trecie architekta Karsznickiego.

Bardziej zgodne, zarówno u Pawlikow-
skiego, jak i Rastawieckiego, są
dane o synu Macieja, Józefie. Miał się on uro-
dzić w Zamościu w r. 1762 (wedle Pawlikow-
skiego 1753), uczył się początkowo u ojca,.na-

♦Morawski S., Malarze i rytoiunicy lwowscy
w r. 1849, „Tygodnik Ilustrowany", Warszawa 1913,
półr. II, s. 924.

5 Ponikowski K., Pamiętniki polskie, t. II,
Przemyśl 1884, s. 60.

* Piasecki J.. Opisanie klasztorów i kościołów
ks. Franciszkanów prowincyi i>olskiej, „Pamiętnik
Religijno-Moralny", t. IV, Warszawa 1843, s. 437.

'Chądzyński J. M., llistoryczno-statystycz-
ne opisy miast starożytnych w ziemi sandomierskiej
leżących, Warszawa 1855, s. 196.

8 Ks. Gacki J.. Benedyktyński klasztor S. Krzy-
ża na Łysej Górze, Warszawa 1873, s. 63.
'Rastawiecki E., op. cit., t. II.
loading ...