Studia do Dziejów Wawelu — 3.1968

Seite: 1
Zitierlink: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/sdw1968/0011
Lizenz: Creative Commons - Namensnennung - Weitergabe unter gleichen Bedingungen Nutzung / Bestellung
0.5
1 cm
facsimile
KLEMENTYNA ŻUROWSKA

ROTUNDA WAWELSKA

STUDIUM NAD CENTRALNĄ ARCHITEKTURĄ
EPOKI WCZESNOPIASTOWSKIEJ

WSTĘP

Upłynęło właśnie pięćdziesiąt lat od momentu, gdy w polskiej historii
sztuki pojawił się problem zabytku znanego dziś powszechnie pod nazwą
rotundy SS. Feliksa i Adaukta na Wawelu. Przez ten okres toczyła się burzliwa,
zresztą nie zakończona jeszcze dyskusja nad tą niezwykle ciekawą dla naszej
sztuki budowlą. Nie ulega bowiem wątpliwości, że rotunda jest jednym z naj-
starszych pomników architektury murowanej w Polsce. Powstała w czasach,
o których nasza historia do niedawna niewiele mogła powiedzieć. Dlatego ten
realny ślad odległej epoki i stworzonej przez nią kultury od chwili odkrycia
podniecał umysły i wyobraźnię wielu badaczy. Równocześnie jednak wobec
niejasności przekazów pisanych, fragmentaryczności zabytku oraz braku
niewątpliwych i historycznie uzasadnionych analogii natrafiali oni na ogromne
trudności w pracy nad pełnym jego wyjaśnieniem.

Przyczyny podjęcia obecnego opracowania są następujące: rotunda wa-
welska, jakkolwiek posiada bogatą literaturę, nie doczekała się dotąd wyczer-
pującej monografii; wyniki dotychczasowych prac różnią się znacznie między
sobą i nie są zadowalające; wreszcie wykopaliska prowadzone w ostatnich
latach zarówno na terenie Wawelu, jak i w innych częściach Polski, ujawniły
fragmenty architektoniczne rzucające nowe światło na problematykę wawel-
skiego zabytku.

Pozostałości interesującej nas budowli znajdują się na wzgórzu wawelskim
w dolnych częściach budynku zamykającego zachodni bok dziedzińca arkado-
wego, między sienią wjazdową a basztą Senatorską. W miejscu tym do po-
czątku w. XIX stały dwa gmachy. Pierwszy, bliższy bramie, stanowił dom
podrzędczego, drugi mieścił kuchnie królewskie. W r. 1807 oba zostały zburzone
przez władze austriackie, a na ich miejscu wzniesiono budynek szpitala wojsko-
wego. Po opuszczeniu go przez Austriaków w r. 1911, Zygmunt Hendel,
ówczesny kierownik odnowienia zamku wawelskiego, stwierdził, że pod podło-
gami parteru kryje się gmatwanina najrozmaitszych murów, które stanowią
bez wątpienia dolne partie budowli, pierwotnie w tym miejscu stojących.
Niektóre części tych murów zwracały szczególną uwagę swym kształtem, nie
biegły bowiem wzdłuż linii prostych jak pozostałe, lecz wyginały się półkoliście.

Studia do Dziejów Wawelu — 1

I
loading ...