Państwowy Instytut Sztuki [Editor]; Stowarzyszenie Historyków Sztuki [Editor]
Biuletyn Historii Sztuki — 16.1954

Page: 348
DOI issue: DOI article: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/bhs1954/0386
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
KATALOG ZABYTKÓW SZTUKI W POLSCE*

i

Wśród dzieł podstawowych dla kultury polskiej
Katalog Zabytków zajmie niedługo miejsce na pół-
kach bibliotek, jak Słownik Lindego, Słownik Geogra-
ficzny, Opis Kolberga, Bibliografia Polska Estreiche-
rów.
Państwowy Instytut Sztuki (który przejął wydaw-
nictwo zaczęte przez dawne Biuro Inwentaryzacji Za-
bytków) może być w pełni zadowolony z dwóch pierw-
szych tomów. Słusznie w przedmowie podkreśla dyr.
Starzyński nasz wysiłek inwentaryzacyjny w przeszło-
ści dowodząc, że Katalog jest jakby dalszym ciągiem
prac pomyślanych sto lat temu przez Stronczyńskiego,
a potem opisów Łepkowskiego i Łuszczkiewicza i z ko-
lei inwentaryzacji podjętej na większą skalę przy
użyciu nowoczesnej metody naukowej przez St. Tom-
kowieza w r. 1900. Do grona tych inwentaryzatorów
należy także dorzucić nazwisko miłośnika przeszłości
ks. Wiśniewskiego, którego wielką izasługą pozostanie
opis szeregu dekanatów w ziemi sandomiersko-kie-
leckiej.
Skoro już mowa o historii inwentaryzacji, to dużą
zasługę dla sprawy spisywania zabytków w Polsce po-
siadają katedry historii sztuki i architektury na uni-
wersytetach i politechnikach. Bez Mariana Sokołow-
skiego w Krakowie, a później bez Oskara Sosnowskie-
go w Warszawie, bez działalności do noku 1939 tylu
dobrych pedagogów i uczonych nie byłoby dzisiaj moż-
liwym przystąpienie do tak monumentalnego wydaw-
nictwa, jak Katalog Zabytków SztiLki.
Na parę lat przed wojną prace inwentaryzacyjne
w Polsce, podjęte w r. 1929 z inicjatywy ówczesnego
konserwatora generalnego J. Remera, przybrały po-
stać realną. Pragnę tu podkreślić trud i wiedzę prof.
Jerzego Szabłowskiego, który z rzadko spotykanym
poświęceniem wypracował wtedy długofalowy pro-
gram pracy inwentaryzatorskiej. Wiadomo ile przesz-
kód natrafia się przy tegio rodzaju pracy zarówno ze
strony ludzi, jak i od strony przedmiotu samego, ile
potrzeba zaparcia się i wyrzeczenia osobistego na rzecz
monumentalnej budowy. Wojna nie przerwała prac
prof. Szabłowskiego. Zarówno zdołał on ocalić klisze
ogromnego archiwum fotograficznego (30 tysięcy sztuk)
i zdjęcia pomiarowe, jak wydoskonalił jeszcze instruk-
cje i metody pracy. Mógł dzięki temu natychmiast po
wojnie kontynuować pracę Biura Inwentaryzacji
i przystąpić do druku inwentarza powiatu żywieckie-
go, który ukazał się w r. 1948 i stał się wzorem dla
tego rodzaju wydawnictw. Precyzja, sumienność,
a przede wszystkim wiedza autora bijące z każdej
kartki tej książki, sprawiły, że następne podobne wy-
dawnictwa muszą stać na tym poziomie.
Zalety wspomnianej inwentaryzacji Tomkowicza
były wielorakie. Przede wszystkim cechowała je do-
kładność i sumienność opisu, wyzyskanie materiału hi-

* Katalog Zabytków Sztuki w Polsce: Tom I, Wo-
jewództwo krakowskie, pod redakcją Jerzego Szabłow-
skiego (tekst opracowali: Zofia Boczkowska, Tadeusz
Dobrowolski, Józef E. Dutkiewicz, Kazimiera Kutrze-
bianka, Józef Lapiarczyk, Anna Misiąg-Bocheńska,
Jerzy Szabłowski, Tadeusz Szydłowski; słowo wstępne
Juliusz Starzyński), Warszawa 1953, tekst: str. 574,
ilustracje: fig. 837. Tom II, Województwo łódzkie, pod
redakcją Jerzego Z. Łozińskiego (tekst opracowali:
Helena Hohensee-Ciszewskai, Dariusz Kaczmarzyk,
Witold Kieszkowski, Bogusław Kopydłowski, Stefan

storycznego, staranne plany, rysunki. Może zbyt mało
było tam fotograficznych podobizn zabytków.
A jedliak metoda stosowana przez Tomkowicza by-
ła przedwczesna, zbyt dokładna, nie licząca się z na-
szymi możliwościami naukowymi oraz warunkami ko-
munikacyjnymi i politycznymi. Inwentarze Tomkowi-
cza były na ówczesne czasy pokazowymi, a równo-
cześnie przez dokładność swoją były ideałami, nie-
możliwymi do wykonania. Pierwszy zorientował się
w_ tym przed laty, w r. 1911 na zjeździe Miłośników
Ojczystych Zabytków w Krakowie o. Gerard Kowaf-
ski, który jako na praktyczny wzór wskazywał na ka-
talog zabytków Dehia. Istotnie w naszych warunkach,
a także w warunkach międzywojennych przez szczup-
łość środków finansowych, przy braku historyków
sztuki, spisywanie wyczerpujących inwentarzy w tere-
nie, powiat za powiatem, okazało się praktycznie nie-
możliwym, chyba, żeby pójść wzorem czeskim i opi-
sywać zabytki i pamiątki za pomocą ankiety, a potem
bardzo różnolicie nadsyłany materiał wydać razem.
Ale od czasu Soupisu czeskiego upłynęło sporo lat
i nauka posunęła naprzód swe wymagania. Wydawa-
nie inwentarzy opracowanych nie dosyć fachowo by-
łoby cofaniem się wstecz.
Recenzja niniejsza jest oparta głównie na I tomie
Katalogu pod redakcją J. Szabłowskiego, który to tóm
posiada charakter wzorcowy. Podobnie jak przy in-
wentarzach, i tu J. Szabłowski opracował program,
system, rozmiary. Jego doświadczenie i pomysły w za-
kresie układu dzieła służyć będą innym. Dopiero nie-
dawno otrzymałem zeszyty t. II (pod redakcją Jerze-
go Z. Łozińskiego) tak, że nie byłem w stanie przestu-
diować katalogu województwa łódzkiego. Ale mimo to
staram się operować materiałem zaczerpniętym i stam-
tąd, choć może nie tak obficie, jakby na to ten rów-
nież niezwykle sumiennie opracowany tom zasługi-
wał. W szczególności trudno było tam obliczyć staty-
stycznie i procentowo omówione dzieła sztuki oraz
wskazać na nowe zabytki tam ogłoszone.
Katalog zabytków województwa krakowskiego obej-
muje skatalogowanych miejscowości (co nie jest jed-
noznaczne z przejrzanymi miejscowościami) ok. 800,
a spośród poszczególnych działów sztuki, że wymienię
tylko przykładowo: rzeźb gotyckich ok. 250, kościo-
łów drewnianych ok. 150, dworów i zamków ok. 154,
figur przydrożnych około 500 itd.
Tom tego katalogu stawia przed historykami sztuki
szereg problemów historyezno-artystycznyeh pierwszo-
rzędnego znaczenia. Należy przy tym pamiętać, że opi-
suje on województwo dość dobrze znane i częściowo
opracowane — a więc zdawałoby się, że wiele nowego
trudno tu dorzucić. A jednak tak nie jest.
Dopiero dzięki Katalogowi dowiadujemy się, jaki
jest stan zachowania drewnianej rzeźby gotyckiej

Kozakiewicz, Michalina Kwiczała, Jerzy Z. Łoziński,
Adam Jerzy Miłoibędzki, Felicja Sarna, Teresa Sule-
rzyska, Katarzyna Szczepkowska, Barbara Wolff),
Warszawa 1954, tekst: str. 410, ilustracje: fig. 667.
Niniejszy zbiór re-cenzji Katalogu Zabytków jest
autoryzowanym tekstem referatów wygłoszonych na
konferencji poświęconej Inwentaryzacji Zabytków
Sztuki w Polsce, zorganizowanej 12.IV. 1954 przez Ko-
mitet Teorii i Historii Sztuki P. A. N. oraz Państwowy
Instytut Sztuki, por. s. 359 niniejszego numeru Biule-
tynu.

348
loading ...