Państwowy Instytut Sztuki [Editor]; Stowarzyszenie Historyków Sztuki [Editor]
Biuletyn Historii Sztuki — 16.1954

Page: 444
DOI issue: DOI article: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/bhs1954/0498
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
M T S

C E L

L A N E A

MARIAN MORELOWSKI
ELIASZ NOSKI I POLONICA BAŁTYCKIE
W SZWECJI

W polskiej literaturze naukowej i w prasie poda-
wano dawniej — zresztą bardzo rzadko — pewne wia-
domości o znajdujących się w szwedzkich zbiorach po-
lonicach o charakterze muzealnym, ograniczając się je-
dnak do uwag dalekich od wyczerpania. Rzecz zasłu-
giwałaby na wszechstronne opracowanie, podobnie jak
dzieje stosunków artystycznych polsko-szwedzkich,
zwłaszcza w dobie renesansu i baroku, z której po-
został dotąd w Szwecji cały szereg plastycznych doku-
mentów. Mylnym byłoby dopatrywanie się w tamtej-
szych polonicach jedynie łupów, jakby to zdawać się
mogło z najczęściej spotykanych wzmianek polskich
o zbiorach wywiezionych do Szwecji w czasie najazdu
Karola Gustawa. Wysuwam już w tytule na pierwszy
plan dzieło graficzne gdańszczanina — Eliasza Noskie-
go, nie tylko dlatego, że stanowi ono ineditum i to
bardzo osobliwe technicznie, lecz także i z tej przy-
czyny, że jest ono dowodem korzystania na dworze
królewskim w Sztokholmie ok. r. 1650 z usług artysty
przybyłego z Polski. O Noskim dotarły do Polski
blisko 70 lat temu pewne, nader skąpe dane, bodaj
szybko zapomniane. Poziom jego artystyczny pozostał
jednakże zagadką wobec nieopublikowania dotąd jedy-
nej po nim pamiątki ocalałej w dalekim skandynaw-
skim zamku.
Jest nią portret królowej Krystyny jego ręki (ii. 1),
przy którego okazji zarysowuje się zagadnienie, czy
wyzierający tą drogą przejaw bezpośredniej polskiej in-
gerencji w szwedzkim ruchu artystycznym XVII w.

1 Omówione tutaj zabytki i inne jeszcze, obchodzą-
ce nas niemało, fotografowano na moje zamówienie
w r. 1925 w czasie, gdy zwiedzałem Szwecję. Złożyło
się jednakże tak, że nigdy ich dotąd opublikować nie
zdołałem. Zasługiwałyby na to tym więcej, że zbiór ten
zawiera 44 reprodukcje dzieł malarstwa i przemysłu
artystycznego, których przeważnie nigdzie dotąd — o
ile wiem — nie opublikowano, a jeżeli — to w wy-
dawnictwach mało u nas znanych lub wcale nieznanych
i niedostępnych. Możność zebrania tylu zdjęć zawdzię-
czam uczynności szwedzkich zarządów muzealnych, a
zwłaszcza poparciu, jakie uzyskałem ze strony zasłużo-
nego dla nauki, ówczesnego kustosza, obecnie dyrek-
tora zbrojowni królewskiej w Sztokholmie, p. Torsten
Lenk, który stale zainteresowany kulturą Polski zwie-

nie stanowi wyjątku o charakterze incydentalnym, bez
szerszej wymowy?
Już w pierwszych zdaniach wstępu niniejszego mie-
ści się zaprzeczenie tego, wymagające jednak bliższych
wyjaśnień. Nasuwa się też potrzeba poszerzenia i zre-
asumowania wiadomości o innych artystach polskiego
pochodzenia na terenach nadbałtyckich z owej doby.
Dzięki temu uprzytomnimy sobie dokładniej, iż na pół-
nocnych ziemiach dawnej Rzeczypospolitej obok licz-
nych plastyków pochodzenia niderlandzkiego i niemiec-
kiego, zresztą związanych nie tylko z państwowością
polską lecz i z polską kulturą, nie brakło artystów Po-
laków, godnych pamięci tak z powodu ich talentów,
jak i dlatego, że za ich działalnością stoi polski mece-
nat niemałej wagi. Dopiero po omówieniu tej sprawy
wypadnie przejść do pewnych najciekawszych zabyt-
ków z polskiego Pomorza, które znalazły się w zbio-
rach szwedzkich drogą wojennego łupu. Jako takie,
dzieła owe, same przez się nieraz bardzo cenne, nie
mają nic wspólnego z ekspansją kultury naszej na
północ od granic dawnej Rzeczypospolitej* 1.
Wybrany tu zabytek, podpisane dzieło Eliasza Nos-
kieg'0 •—• przykład oddziaływań artystycznych Polski na
Szwecję doby baroku, via Pomorze, znajduje się w zam-
ku renesansowym Gripshokn nad jeziorem Malarę, nie-
daleko Sztokholmu. Okazała to rezydencja o historycz-
nych wspomnieniach, które wiążą się z Polską
i wskrzeszają nam obraz stosunków, jakie spowodo-
wały z czasem wpływy nasze w dziedzinie szwedzkiej

dzał w tym roku nasze główne miasta. Jest on następ-
cą przedwcześnie zmarłego Rudolfa Cederstróm. Wspo-
minając z wielką wdzięcznością pomoc okazaną mi ró-
wnież przez tego znakomitego, znanego nauce polskiej
muzeologa, pragnę podnieść zasługi jego dla naszej
wiedzy położone przez dokładne i pełne erudycji opra-
cowywanie różnych zabytków polskich, zwłaszcza mi-
litariów, jakie w dobie ,,Potopu“ dostały się do jego
ojczyzny. Plon jego pracy widnieje m. in. w rozumo-
wanym katalogu Livrustkamviaren och ddrmed fore-
nade Samlingar, Uppsala 1921, w szeregu artykułów
ogłaszanych przez tę instytucję i w innych wydaw-
nictwach muzeologicznych, jak Utstallningen av aldre
kyrklig Konst i Strangnas-Studier, Stockholm 1910--
—1913.

444
loading ...