Zakład Architektury Polskiej i Historii Sztuki <Warschau> [Editor]
Biuletyn Historii Sztuki i Kultury — 11.1949

Page: 1
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/bhsk1949/0007
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
Ks. SZCZĘSNY DETTLOFF

ZE STUDiÓW NAD SZTUKĄ WtTA STOSZA
Późnogołyckie krucyfiksy krakowskie
Mowa tu będzie jedynie o krucyfiksach, które stanowią twórczy te-
mat ikonograficzny dla siebie, a więc nie zależnych od przedstawienia ich
w obrębie jakiejś kompozycji np. reliefowej takiej, jak ,,Ukrzyżowanie" na
jednej z kwater wielkiego ołtarza mariackiego czy na tryptyku Jana Ol-
brachta w wawelskiej kaplicy Czartoryskich.
Trzy te krucyfiksy starano się połączyć mniej lub więcej ściśle z dzia-
łalnością Wita Stosza na gruncie krakowskim. Są to 1) potężny Ukrzyżo-
wany kamienny z południowej nawy bocznej kościoła N. P. Marii, 2) ogrom-
ny z tęczy nawy głównej tejże świątyni i 3) mały drewniany krucyfiks
z Muzeum Narodowego. Pisano o nich w literaturze fachowej stosunkowo
nie wiele, a już najmniej i najpobieżniej o krucyfiksie z tęczy, ponieważ
wskutek wysokiego umieszczenia był dla badań mało dostępny. Cóż się
temu dziwić, kiedy nawet wspaniały we formie Ukrzyżowany kamienny
nie miał zbyt bogatej literatury mimo, że jednomyślnie uznawany był za
pracę własnoręczną wielkiego rzeźbiarza krakowskiego.
A przecież warto zająć się tym tematem choćby już dlatego, ażeby
uporządkować jakoś ten chaos hipotez i przypisywań, które nasze krucy-
fiksy wywołały u różnych autorów. Ponadto może dokładniejszą analiza
formalna tych zabytków przyczynić się w poważnej mierze do właściwego
wniknięcia w ducha twórczego mistrza Wita — w poważniejszej nawet
poniekąd, aniżeli jego ołtarz mariacki. Wszakże tamten ikonograficznie
zwarty temat zmuszał artystę do większej koncentracji zamierzeń twór-
czych, niż opowiadania epickie czy dramatyczne jego capolavoro.
Niemniej pożyteczną będzie rzeczą próba zorientowania się na podstawie
dokładniejszego studium naszych krucyfiksów w ich istotnym stosunku
do Wita Stosza, a tym samym w ruchu artystycznym ostatnich lat twór-
czości krakowskiej mistrza i jego współpracowników czy otoczenia.
Zdaję sobie przy tym doskonale sprawę, że do bezwzględnego i osta-
tecznego usunięcia wszystkich z tymi kwestiami związanych trudności
i moje rozwiązania nie doprowadzą. Mają one jedynie wnieść jakiś śwież-
szy powiew w zatęchłą już atmosferę często niczym nie uzasadnionych
przypuszczeń, w których niebawem wyznać się nie będzie można. Ta moja
rozprawka zatem będzie miała raczej charakter jakiegoś brevis con-
spectus totius rei, który przez krytyczne rozpatrzenie się w ca-
łej odnośnej literaturze prowadzić ma do wyraźniejszego postawienia sze-
regu zagadnień twórczych, związanych z charakterem czasu, w którym
dzieła te powstały.
Zaczynam od kamiennego krucyfiksu kościoła mariackiego (rye. 1).
loading ...