Zakład Architektury Polskiej i Historii Sztuki <Warschau> [Editor]
Biuletyn Historii Sztuki i Kultury — 11.1949

Page: 123
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/bhsk1949/0129
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
(25)

Z dziejów meblarstwa polskiego XVIII w.

123

Jak się to stało, że Kolbuszowa wysunęła się na czoło, że zaćmiła
starsze ośrodki, a raczej zepchnęła na szary koniec? Wracam do mistrza
Mazurkiewicza. Powtórzył mi tradycję od swoich przodków słyszaną, że
złoty wiek Kolbuszowej był za jakiejś księżnej Lubomirskiej czy innej.
Z drugiej strony powtarza się hipotezę, że meblarstwo kolbuszowskie po-
wstało jakoby z potrzeby i za inspiracją kogoś z właścicieli Kolbuszowej,
potrzebującego urządzenia zamkowego mebli. Przeczy temu stanowczo
Sokołów, który należy uważać za źródło kolbuszowskiej roboty. Właściciel
zamku skorzystał tylko z wysokich umiejętności swych poddanych czy są-
siadów, by miejscowymi siłami urządzić wnętrze swej siedziby. A że wy-
rażał pewne życzenia, poddawał wzory, to rzecz drugorzędna. Mógł mieć
wpływ na styl, nie na umiejętność.
Znaną jest rzeczą, że ludzie bogaci i wpływowi lubią się zabawić
w mecenasów. W zamku kolbuszowskim Sanguszków, a następnie Lubo-
mirskich, na pewno bywało mnóstwo gości, którym urządzenie zamku mo-
gło się podobać. Meble widziane w Kolbuszowej i na miejscu zrobione
były dla nich meblami kolbuszowskimi. Właścicielom dogadzało to, że
ich poddani są wysokiej klasy artystami, stali się więc do pewnego stopnia
„agentami" kolbuszowskiej roboty, prawdopodobnie we własnym interesie.
Równie dobrze owe meble mogły uzyskać nazwę sokołowskich, gdyby So-
kołów miał takie warunki jak Kolbuszowa — gdyby był rezydencją mag-
nacką.
W pośród licznych zagadnień, na jedno należy jeszcze zwrócić uwagę:
jakże różnie zachowały się wobec tych samych przeciwności dwa środo-
wiska stolarskie tego samego regionu. Kolbuszowa po widocznych pró-
bach ratunku, poddała się i zapomniała o świetnej przeszłości. Sokołów,
jak się zdaje, przystosował się do zmienionych warunków. Nie mogąc
konkurować z fabrycznym importem, przerzucił się na wyrób sprzętów dla
wsi i chłopa, pozyskał nową, liczną warstwę odbiorców. Słusznie wskazuje
Sienicki, że przyczyną upadku meblarstwa kołbuszowskiego był los Galicji
i to, że meble te będąc dziełami sztuki, były bardzo drogie. Zubożenie Ga-
licji i odcięcie jej kordonami od innych dzielnic Polski, konkurencja wy-
robów mechanicznych skazały meblarstwo kolbuszowskie na śmierć.
O genezie mebli kołbuszowskich można snuć różne przypuszczenia.
Ale dlatego, że powstały daleko od wielkich miast i dróg, w małomiastecz-
kowych domkach i wiejskich chałupach, że były często wytworem nie tylko
rzemieślników, ale i chałupników. Że pochodzenie ludności Sokołowa
i Kolbuszowej było wybitnie ludowe, — dlatego w „kolbuszowskiej robo-
cie" musi być i pierwiastek ludowy. Ludowość wielu zdobin jest nieza-
przeczalna.
loading ...