Zakład Architektury Polskiej i Historii Sztuki <Warschau> [Hrsg.]
Biuletyn Historii Sztuki i Kultury — 11.1949

Seite: 154
DOI Heft: DOI Artikel: DOI Artikel: DOI Seite: Zitierlink: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/bhsk1949/0160
Lizenz: Freier Zugang - alle Rechte vorbehalten Nutzung / Bestellung
0.5
1 cm
facsimile
154

Aleksander Gieysztor

(22)

G. MEERSSEMANN O. P., L'architecture dominicaine au XIII-e
siecle. Legislation et pratique. Archivum Fratrum Praedi-
c a t o r u m, Roma XVI 1946, p. 136—190.
Zagadnienie swoistych cech architektury zakonów żebraczych ma
znaczne analogie do zagadnienia budownictwa cysterskiego. Podobnie jak
cystersi w stuleciu poprzednim, dominikanie i franciszkanie w w. XIII sfor-
mułowali nowy program ideowy i równie energicznie przystąpili do jego
wykonania. Po sześćdziesięciu latach istnienia, w 1277 r. zakon kazno-
dziejski liczył 404 konwenty, co daje liczbę prawie 7 fundacji rocznie;
w 1303 r. istniały już 582 domy zakonne, w 1358—642, franciszkanie zaś
byli liczniejsi co najmniej trzykrotnie. Gdy będziemy przy tym pamię-
tać o długim wówczas trwaniu budowy, można stwierdzić, że w XIII w.
setki kościołów i klasztorów bliskiej reguły, rozsiane po całej Europie,
stanowiły pole żywej działalności architektonicznej. Wyróżnić w niej
można doktrynę i wykonanie. Ale, podobnie jak u cystersów, ustawo-
dawstwo dominikańskie w tym zakresie wypowiada się prawie wyłącznie
w przepisach negatywnych — zakazach, wynikających z postulatu ubó-
stwa. Zarówno w statutach kapituły generalnej Citeaux, jak w postanowie-
niach kapituły dominikańskiej na próżno by szukać gotowych programów
budowlanych. Odczytać je można z osiąganych wyników, ze stosunku kapi-
tuły do bieżących spraw, w które należało ingerować, wreszcie ze zmian
w działalności duszpasterskiej.
Autor określił sobie jako zadanie studium działalności architekto-
nicznej swego zakonu na tle rozwoju ustawodawstwa dominikańskiego
XIII i XIV w. Temat okazał się zbyt obszerny i niedostatecznie przygoto-
wany w monografiach tak, że otrzymaliśmy raczej ramy o charakterze
prawniczym, którym nie zawsze odpowiada równie wnikliwa interpreta-
cja materiału zabytkowego. Brak też porównań z architekturą braci
mniejszych, blisko spokrewnioną i równie interesującą. Rozprawa zasłu-
guje jednak na sprawozdanie ze względu na znaczną jej przydatność rów-
nież dla spraw polskich. W zakresie pomników ustawodawczych autor
nie uwzględnił kodyfikacji późniejszych, zwłaszcza Cajetana, generała za-
konu 1513—18, śledząc narastanie, norm prawnych z rozwojem sieci kon-
wentów dominikańskich. Rozważanie przemian doktrynalnych zakonu
w ciągu XIII w. uprawnia go do postawienia następującej periodyzacji
dziejów architektury kaznodziejskiej: I — narodziny 1216—1240, II —
dzieciństwo 1240—1263 i III — młodość 1266—1300.
Nad pierwszym okresem ciąży tradycja innych zakonów, które jak
cystersi czy premonstratensi, stworzyli znakomite rozwiązania planu
swoich klasztorów. Różnica zasadnicza między nimi a regułą św. Domi-
nika polegała na tym, że jego synowie mieli osiadać w miastach, lub na
przedmieściach, co powodowało ograniczenie założeń konwentualnych roz-
miarami działki budowlanej. Drugą cechą odróżniającą było i to, że św.
Dominik przy fundacji swego zakonu posłużył się wzorem kanoników re-
gularnych, stawiając sobie i swoim program współżycia w klasztorze dla
obsługi kościoła dostępnego w zasadzie dla wiernych, podczas gdy kościoły
konwentualne poprzednich zakonów otwierały dla nich swe podwoje dość
wyjątkowo. Założyciel dominikanów przy każdej swej fundacji zastawał
kościół już uprzednio istniejący oraz budynki, które należało tylko adap-
tować. Tak było w Tuluzie, gdzie po rezygnacji z dwu wystawnych ka-
mienic, sublimes et n obiłeś, osiadł wraz z 16 towarzyszami
w lipcu 1216 przy kaplicy św. Romana, oddanej mu przez kapitułę kate-
loading ...