Zakład Architektury Polskiej i Historii Sztuki <Warschau> [Hrsg.]
Biuletyn Historii Sztuki i Kultury — 11.1949

Seite: 129
DOI Heft: DOI Artikel: DOI Seite: Zitierlink: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/bhsk1949/0135
Lizenz: Freier Zugang - alle Rechte vorbehalten Nutzung / Bestellung
0.5
1 cm
facsimile
TADEUSZ MAKOWtECKt

TYLMANOWSKtE PLANY ROZBUDOWY KATEDRY
WARSZAWSKłEJ

Archiwum architektoniczne Tylmana — mimo, że lat 10 zgórą już
upłynęło od daty jego odnalezienia — wciąż jest źródłem zamało wyzyski-
wanym przez badaczy dziejów naszego budownictwa. Nawet dziś gdy za-
ginęła prawie połowa zbioru, zawierająca bodajże najciekawsze plany
(m. i. pałaców w Białymstoku, Lubartowie, Nieborowie, Przecławiu, Ba-
ranowie i i.) — wiele ciekawych pozycyj kryje się wśród nieoznaczonych
dotąd obiektów. Należą do nich m. i. rysunki nr nr 744, 745. Pierwszy
z nich, rysunek ołówkiem częściowo wyciągnięty piórkiem, przedstawia
projekt elewacji barokowego kościoła z wieżą, drugi, szkic ołówkowy,
ukazuje część środkową tej samej elewacji, powiększoną w skali, bez wie-
ży, z niewielkimi odmianami raczej dekoracyjnej niż strukturalnej natury.
Ponieważ reprodukcja rysunków uwalnia mnie od obowiązku szcze-
gółowego ich opisu, ograniczę się przeto do wymienienia tylko tych mo-
mentów, które pomogą ustalić przynależność szkiców do istniejącej histo-
rycznej budowli.
Szerokość projektowanej fasady—50 łokci bez wież, a z wieżami 70 —
świadczy o wielkości budynku; bardzo rozległy kościół Sw. Anny w Kra-
kowie, budowany też przez Tylmana, liczy 50 łokci razem z wieżami.
Niemniej o rozmiarach planowanej świątyni świadczy jej wysokość —
70 łokci — gdy wzmiankowany już wielki kościół św. Anny ma wszyst-
kiego 45 łokci „wzrostu". Stosunek zaś szerokości do wysokości koś-
cioła raczej przemawia za gotykiem niż barokiem. O tym samym świad-
czy również bardzo spadzista linia dachu widoczna na obu rysunkach
Tylmana. Zupełnie wyraźnie projektowana fasada ma charakter „para-
wanowy"; miała ona najpewniej na celu zkryć nieozdobną czy niewykoń-
czoną fasadę dawnego kościoła gotyckiego, co zresztą było częste w epoce
baroku, tak wybitnie żywiącego ambicje wobec widoków frontalnych.
Potwierdza również charakter przybudowy bardzo szkicowy rzut
poziomy na rysunku ołówkiem. Widać tam silnie wysunięte naprzód
obie części boczne fasady, gdy tymczasem portal został przybudowany
niemal wprost do dawnej ściany frontowej zakrywanego kościoła; dzięki
temu część fasady pod łukiem została jakby wgłębiona.
Wydaje się, że również w górnej części elewacji pod łukiem powta-
rza się analogiczny efekt; balustrada z figurą świętego może świadczyć
o charakterze loggii. Przy takiej interpretacji wielkie okno mieściłoby
się w płaszczyźnie dawnego gotyckiego muru.
Zarówno rozmiary jak charakter fasady świadczą, że Została ona
zaprojektowana do kościoła okazałego na najwyższą wielkomiejską miarę.
A takich zabytków gotyku w Polsce nie było wiele.
Następny szczegół: kartusz z Janiną Sobieskich umieszczony nad
głównym wejściem jeszcze bardziej zwęża zakres możliwych poszukiwań.
Fundacja królewska — poza rodową Żółkwią czy Podhorcami (a tam niema
gotyckich świątyń) — mogła powstać tylko w miastach stołecznych, bądź
grodach z innego względu znakomitych, np. w Częstochowie.
loading ...